Jesteś gotowy na przeniesienie swojej działalności do spółki? Sprawdź, czy Twój pociąg właśnie nie nadjeżdża

Decyzja o prowadzeniu biznesu przypomina udział w maratonie a nie w sprincie.

Długoterminowe planowanie jest mocno niedoceniane w dzisiejszym krótkoterminowym świecie. (…) Stąd biznesy ze ściśle określonym planem są niedoszacowane w świecie zdominowanym przez postrzeganie przyszłości jako losowości.” Peter Thiel.

Jeżeli prowadzisz i stale rozwijasz swoją firmę, transformacja z jednoosobowej działalności gospodarczej na spółkę powinna być elementem Twojego planu. Niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na przekształcenie, czy wniesienie firmy do spółki w formie tzw. aportu. Twoja firma to najlepsza inwestycja, pod warunkiem, że we właściwym czasie zadbasz o bezpieczeństwo. Własne i swojego biznesu.

Czym jest aport przedsiębiorstwa i jak wygląda przeniesienie działającej firmy do spółki dowiesz się z TEGO wpisu.

 Z idealnym momentem na przesiadkę z działalności do spółki jest jak z idealnym facetem/kobietą – po prostu nie istnieje :). Łatwo też o pokusę odłożenia tej decyzji w czasie. Myślisz: „to jeszcze za wcześnie, mam teraz inne ważniejsze rzeczy na głowie, przecież nic mnie nie goni, w wolnym czasie na spokojnie się zastanowię”. Krysy wywołany pandemią miał to wszystko – oględnie mówiąc – gdzieś. Nie czekał i gdy nadszedł odpływ okazało się, że większość plażowiczów nie ma przysłowiowych majtek.

Kiedy wsiąść do pociągu, którym dowieziesz swój biznes do spółki?

Twoje przychody znacznie wzrosły

Jakoś tak wyszło, że lata mijają, a Twoje roczne obroty zaczęły osiągać wielotysięczne lub milionowe kwoty? Niezależenie od tego, czy biznes prowadzisz od lat i powoli wzrastałeś, czy jesteś młodą firmą szybkiego i wysokiego wzrostu, oddzielenie majątku i ryzyka związanego z firmą od Twojej osoby to konieczność.

Rozdzielność majątkowa, przepisanie majątku na rodzinę to działania krótkowzroczne. Dlaczego? Bo koniec końców, prowadząc jednoosobową działalność, to nadal Ty ponosisz nieograniczoną odpowiedzialność a upadłość Twojej firmy to Twoja upadłość – stawiasz na sobie krzyżyk bez prawa do zatarcia.

Zatrudniasz pracowników

Powiesz: z tymi pracownikami to wieczne problemy. Żeby była jasność zwolnienia L4, niewykonywanie poleceń, rosnąca roszczeniowość – te problemy nie znikną po przeniesieniu działalności do spółki. Zatrudnienie ludzi, delegowanie im zadań wiąże się jednak z ryzykiem. Ryzykiem poniesienia szkody przez firmę, sądowego sporu pracowniczego, wypadkami przy pracy i koniecznością wypłaty odszkodowania przez pracodawcę, przejęcia funkcji ZUS-u przy większym zatrudnieniu.

Naprawdę jesteś gotowy nosić ten ciężar przez cały czas na własnych barkach?

Twoja firma jest wykonawcą lub podwykonawcą w projektach lub inwestycjach

Ten punkt łączy się z kolejnymi, ponieważ często w zamówieniach publicznych występuje wzajemnie powiązana struktura zależności. Niestety dosyć często zdarza się, że któraś z firm w tym łańcuchu „wysypuje się” i zazwyczaj odbija się to na pozostałych uczestnikach inwestycji. Z reguły wiąże się to z opóźnieniami w płatności, dużymi karami umownymi, wieloletnimi procesami sądowymi i niewyobrażalnym napięciem. Wyjdzie z tego cało ten, kto jest na to przygotowany i liczy się z zagrożeniem.

Jeżeli trafi na Ciebie albo oberwiesz rykoszetem, wytrzymasz to?

Bierzesz udział w przetargach

Udział w przetargu wiąże się z przestrzeganiem bardzo sformalizowanej procedury, słabszą pozycją względem zamawiającego, a tym samym większym ryzykiem. Nierzadko to właśnie w tych postępowaniach dochodzi do wywrócenia się firm (także upadłości), które nie doszacowały swojej oferty, czy to pod względem ceny czy terminów. Trzeba też wspomnieć o umowach przygotowanych przez zamawiającego, które bardziej przypominają pole minowe. Kary umowne są ich stałym elementem i jeżeli brałeś udział w przetargu, pewnie spotkałeś się z tym, że ustalone wynagrodzenie zostało pomniejszone o kary naliczone z różnych powodów.

Powtarzam, lepiej żeby oberwała spółka, niż abyś to Ty otrzymał wilczy bilet.

Doświadczyłeś opóźnień w płatności faktur lub zatorów płatniczych

Ile razy słyszałeś: Klient mi nie zapłacił, czekam na przelew i wtedy opłacę fakturę. To żaden argument dla Twoich kontrahentów i pracowników. Możesz czekać albo zacząć windykować. Sprawa o zapłatę może na lata utknąć w sądzie. W takich sytuacjach łatwo o efekt domino. Jeżeli problem opóźnień i zatorów płatniczych dotknie Twoją firmę, lepiej aby Twój prywatny majątek był odseparowany od majątku firmowego.

Podpisujesz umowy, w których znajdują się zapisy z wysokimi karami umownymi

Umowy są nieodłącznym elementem biznesu. Dobrze, jeżeli posiadasz swoje wzory umów, dostosowane do Twojej branży i nie dajesz się zaskoczyć. Czasami jednak to Ty musisz się dostosować i przyjąć projekt umowy swojego kontrahenta. Przyjąć, nie znaczy bezrefleksyjnie podpisać! Twoja uwaga powinna skoncentrować się na zapisach dotyczących kar umownych. Musisz zrozumieć, w jakich sytuacjach – czyli co musi się wydarzyć – aby Twój kontrahent mógł naliczyć karę umowną. Z powodu opóźnienia? Nieprawidłowego wykonania umowy? Musisz też ustalić, czy kara może pomniejszyć Twoje wynagrodzenie (zgoda na potrącenie kary umownej). Bardzo dobrą praktyką jest ustalenie maksymalnego limitu kary umownej. Nie raz zdarzyło się, że kara umowna przewyższała wysokość wynagrodzenia z umowy. 

Nieoczekiwane naliczenie kar umownych najczęściej swój finał ma w sądzie. Tylko sąd ma prawo obniżyć (miarkować) rażąco wysoką karę. Z powodu naliczenia kar umownych, upadła niejedna firma. Nie bądź jedną z nich.  

Twoja firma posiada oddziały/filie

Planujesz otwarcie filii lub oddziałów swojej firmy w Polsce lub za granicą? Odległość wpłynie na zakres kontroli i podejmowane decyzje. Będziesz musiał delegować najpoważniejsze zadania i decyzje. Będziesz musiał zaufać obcym osobom. Otwieranie kolejnych oddziałów niewątpliwie świadczy o rozwoju. Nie unikniesz jednak czarnych łabędzi.

Myślisz, że dlaczego Wedel i Żabka działają w formie spółki z o. o. a nie spółki cywilnej?


Jesteś gotowy na przeniesienie swojej działalności do spółki?

W takim razie wsiadaj, tylko nie pomyl pociągu. Może Twój pociąg po prostu jeszcze nie nadjechał.

Przeniesienie działalności gospodarczej do spółki, czyli oddzielenie firmy od Twojej osoby to naturalna kolej rzeczy. Wymaga planu, który wdrożony w odpowiednim momencie uczyni Cię Przedsiębiorcą przez duże P.

Na koniec tego wpisu chcę polecić Ci podcast. Jeżeli jeszcze nie znasz Rafała Mazura, który prowadzi również bloga www.zenjaskiniowca.pl, nawet jeżeli nie jesteś przedsiębiorcą, nie zwlekaj z kliknięciem w link.

Jestem ciekawa Twojej opinii na ten temat. Może dostrzegasz potrzebę zmian w swojej firmie lub chcesz dowiedzieć się więcej na temat przeniesienia jednoosobowej firmy do spółki. Czekam na Twój komentarz lub wiadomość w sekcji Kontakt.

Zapisz się do newslettera aby odebrać DARMOWY EBOOK:

Aport działalności gospodarczej do spółki. 11 kroków, aby nie odpowiadać za długi firmowe majątkiem prywatnym.

Dodaj komentarz